Rok w 12 tygodni
spokojna droga dla kobiet, które są zmęczone zaczynaniem od nowa
Nie potrzebujesz nowego planu.
Nie potrzebujesz silniejszej motywacji.
Nie potrzebujesz kolejnego „kopniaka”.
Potrzebujesz ram, które nie pękają przy pierwszym gorszym tygodniu.
I kogoś, kto nie zniknie, gdy ty na chwilę zwolnisz.
Rok w 12 tygodni to program dla kobiet, które:
pracują i mają dzieci,
żyją w ciągłym niedoczasie i niedosypianiu,
zaczynały już wiele razy i zbyt często kończyły w połowie,
mają jedno marzenie, które wraca… ale boją się je wreszcie potraktować poważnie.
To nie jest program „zrób wszystko”.
To jest program „zrób wystarczająco”.
Czym ten program NIE jest
To ważne.
❌ To nie jest coaching z gwizdkiem
❌ To nie jest motywacyjny sprint
❌ To nie jest plan dnia od 5:00 rano
❌ To nie jest praca nad sobą, która boli i zawstydza
Nikt tu nie będzie cię naprawiał.
Nikt nie będzie sprawdzał, czy „wystarczająco się starasz”.
Czym jest „Rok w 12 tygodni”
To 12 tygodni spokojnego, realistycznego działania, dopasowanego do życia kobiet, które:
mają dzieci,
mają pracę,
mają zmęczenie,
ale wciąż mają w sobie iskrę.
W tym programie:
nie zaczynasz od nowa co tydzień,
nie wypadasz z drogi po jednym potknięciu,
nie musisz być konsekwentna cały czas, żeby iść do przodu.
Ja trzymam strukturę.
Ty idziesz swoim tempem.
Jak pracujemy?
🧭 1. Jedna ważna rzecz
Nie lista 47 celów.
Jedna rzecz, która naprawdę ma dla ciebie znaczenie.
Taka, przy której czujesz jednocześnie ekscytację i strach.
Taką, której nie chcesz już odkładać „na kiedyś”.
📆
2. 12 tygodni
– wystarczająco krótko, żeby się nie przerazić
Rok jest za duży.
12 tygodni to jak oddech po wynurzeniu się spod wody.
Tu:
-
-
skupiasz się tylko na tym etapie,
-
nie myślisz o „już zawsze”,
-
nie przygniata cię perspektywa.
-
🤝 3. Towarzyszenie zamiast kontroli
Nie pcham.
Nie ciągnę.
Nie motywuję na siłę.
Jeśli staniesz – poczekam.
Jeśli zboczysz – pomogę wrócić.
Jeśli będziesz miała gorszy tydzień – nie wylatujesz z programu.
To nie jest test z charakteru.
To jest odbudowywanie zaufania do siebie.
Co dostajesz w programie?
✔️ 12 tygodni jasnej, prostej struktury
✔️ regularne spotkania online (bez presji, bez ocen)
✔️ krótkie wskazówki zamiast długich wykładów
✔️ przestrzeń, w której nie musisz udawać, że „ogarniesz”
✔️ wsparcie w momentach, kiedy masz ochotę się wycofać
✔️ poczucie, że nie jesteś z tym sama
Nie obiecuję spektakularnej przemiany.
Obiecuję realny ruch do przodu.
Dla kogo jest ten program?
Dla kobiet, które:
są około czterdziestki (albo czują się jakby miały za sobą kilka żyć),
mają poczucie, że „nie są wytrwałe”,
są zmęczone zaczynaniem od nowa,
chcą wreszcie coś dokończyć – po swojemu.
Jeśli szukasz kogoś, kto cię popchnie – to nie tu.
Jeśli szukasz kogoś, kto pójdzie obok – jesteś w dobrym miejscu.
Co może się zmienić po 12 tygodniach?
Nie wszystko.
Ale coś bardzo ważnego.
Możesz:
przestać uciekać od swoich planów,
odzyskać wiarę, że potrafisz dotrzymywać małych umów ze sobą,
zobaczyć, że wytrwałość nie musi boleć,
poczuć, że twoje marzenie znowu jest żywe.
Czasem to wystarczy, żeby ruszyć dalej.
Jeśli czujesz, że to do ciebie mówi…
Nie dlatego, że „powinnaś”.
Tylko dlatego, że masz dość odkładania siebie.
Usiądź na chwilę.
Zdejmij plecak.
A potem — jeśli chcesz —
pójdziemy razem przez te 12 tygodni.
Spokojnie.
Krok po kroku.
Z kimś obok.
FAQ – pytania, które możesz mieć
(i które są całkiem normalne)
Czy ja w ogóle się nadaję do tego programu, skoro nigdy niczego nie kończę?
Tak.
Właśnie dlatego.
Ten program nie jest dla kobiet, które „dowiozą za wszelką cenę”.
Jest dla tych, które znikają po drodze – bo są zmęczone, przytłoczone, same.
Nie musisz być wytrwała, żeby dołączyć.
Tu wytrwałość buduje się w trakcie, małymi krokami.
Czy będę miała zadania domowe i kontrolę postępów?
Nie w tym sensie, w jakim pewnie myślisz.
Nie ma:
odpytywania,
sprawdzania,
oceniania,
zawstydzania, że „nie zrobiłaś”.
Jest:
struktura,
kierunek,
rozmowa o tym, co jest realne w twoim życiu.
Nie jesteś tu, żeby zdać egzamin.
Jesteś tu, żeby nie zostać z tym sama.
Co jeśli w trakcie przydarzy mi się gorszy tydzień (albo trzy)?
To się nie „przydarzy”.
To się wydarzy na pewno. Bo to jest życie.
I właśnie dlatego ten program istnieje.
Nie wypadasz z programu, kiedy zwalniasz.
Nie musisz nadrabiać.
Nie zaczynasz od zera.
Zatrzymujemy się. Patrzymy. I idziemy dalej.
Czy muszę mieć jasno określony cel, zanim dołączę?
Nie.
Wystarczy, że:
czujesz, że coś jest dla ciebie ważne,
i że nie chcesz tego już dłużej odkładać.
Cel w tym programie dojrzewa razem z tobą.
Czasem na początku jest mgłą. To w porządku.
Czy to jest coaching albo terapia?
Nie.
To nie jest terapia.
I to nie jest coaching z presją na wynik.
To jest towarzyszenie w działaniu – z ramami, rytmem i obecnością.
Bez grzebania w przeszłości.
Bez rozbierania cię na części.
Ile czasu muszę na to wszystko poświęcić?
Tyle, ile naprawdę masz.
Ten program jest zbudowany dla kobiet, które:
pracują,
mają dzieci,
są zmęczone.
Nie dokładamy kolejnego etatu.
Szukamy miejsca w tym, co już jest.
Czasem to będzie 15 minut.
Czasem jedna decyzja.
Czasem tylko nieuciekanie.
Czy jeśli nie dam rady, to znaczy, że znowu zawiodłam?
Nie.
To znaczy tylko tyle, że jesteś człowiekiem.
A nie projektem do zrealizowania.
Ten program nie służy do udowadniania czegokolwiek.
Służy do odzyskiwania zaufania do siebie.
Czy to jest program tylko dla kobiet około czterdziestki?
Nie patrzymy w metrykę.
Patrzymy w zmęczenie i w to, czy coś w środku jeszcze woła.
Jeśli czujesz, że:
nie chcesz już zaczynać od nowa,
chcesz iść dalej spokojniej,
chcesz, żeby ktoś był obok,
to wiek nie ma znaczenia
Dlaczego 12 tygodni?
Bo to wystarczająco krótko, żeby się nie sparaliżować.
I wystarczająco długo, żeby coś się naprawdę przesunęło.
Rok jest za duży.
12 tygodni to kawałek drogi, który da się przejść.
Skąd mam wiedzieć, że to jest „ten moment”?
Nie wiesz.
Ale jeśli:
ten tekst nie daje ci spokoju,
czujesz ulgę zamiast ekscytacji,
myślisz: „to brzmi inaczej niż wszystko, co próbowałam”…
To często wystarczy.
Nie musisz być gotowa.
Wystarczy, że nie chcesz już uciekać.
